﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”'Niebezpieczne' bezpieczeństwo”> 
<author_1=”Zofia Artymowska”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="5">
<date=”1954-05-22”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Wywołało to zrozumiałe zamieszanie w kołach rządzących trzech mocarstw zachodnich. Było rzeczą jasną, że idea bezpieczeństwa zbiorowego która już w czasie konferencji berlińskiej zyskała powszechne uznanie w zachodniej Europie — tym bardziej teraz pozyska nowych zwolenników. Przeczuwając kłopoty, jakie może spowodować nacisk opinii publicznej na rządy Anglii i Francji — rzecznik amerykańskiego ministerstwa spraw zagranicznych z miejsca odrzucił nowe propozycje, ponieważ były one — jego zdaniem — „manewrem”.
Oburzenie opinii i publicznej na ten krok było niemałe. Przytoczmy jeden spośród wielu głosów — wypowiedź Jakoba Friisa, socjaldemokratycznego posła do parlamentu, Norwegii, a więc kraju, który jest czynnym członkiem paktu atlantyckiego:
„To, że USA nie konsultując się z sojusznikami odrzuciły propozycję radziecką nie oznacza bynajmniej, że nie należy jej przedyskutować, zwłaszcza art. z 2 i 10 paktu atlantyckiego przewidują możliwość przystępowania do paktu nowych członków...
Fakt, iż USA pośpieszyły się z odpowiedzią odmowną, świadczy jedynie, że Stany Zjednoczone nie liczą się z opinią innych członków paktu. Sprawia to na prostych ludziach wrażenie, że pakt atlantycki jest bardziej organem amerykańskim, niż porozumieniem 14 państw. Nie może to przyczynić się do zacieśnienia stosunków między krajami atlantyckimi.” 
A więc — towarzyszu Makowski, wielu ludzi na Zachodzie uważało i uważa, że trzeba nad propozycją radziecką się zastanowić. Amerykańskie „nie” spotkało się z ostrą krytyką. 
* 
Długo dyskutowano odpowiedź na notę radziecką, która wreszcie ujrzała światło dzienne. I można śmiało powiedzieć, że wielka góra urodziła małą mysz, tak mizerne i śmieszne są argumenty, którymi usiłuje się uzasadnić odrzucenie radzieckich propozycji. 
Pyta towarzysz Makowski o te właśnie argumenty. Oto one:
Pierwszy — dotyczy strony „moralnej” zagadnienia, a mianowicie „autorytetu ONZ”, który miałby zostać podważony przez stworzenie ogólnoeuropejskiego paktu bezpieczeństwa. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 

